Coś od siebie…(o TROM-ie)
Witam Wszystkich czytelników. Tym razem wpis, który nie będzie od Nas, a jedynie ode mnie: joozia. Stali bywalcy zapewne mnie kojarzą ze strony o Twórcach TROMa -a i wiedza tez ze zajmuje się tzw. Strona Medialna projektu. Zajmowanie się tym jest bardzo czasochłonne oraz czasami stresujące, ale lubię to. Jednak do napisania tego wpisu nie przyczyniła się ani moja rola, ani nie planowałem tego.
Na jednym z blogów znalazłem wzmiankę o Nas i właśnie to poruszyło moje szare komórki do działania. Pomyślałem sobie: „trzeba coś zmienić” i nie chodzi o wygląd bloga, a bardziej chodzi o jego formę i przekaz. Mimo później godziny(2 w nocy), obudziłem się i zobaczyłem ze coś robię nie tak. Wpisy tutaj zawsze są w pewnych ramach, sztywno napisane i zaplanowane. Powinniśmy pisać o tym nad czym pracujemy, jak wyobrażamy sobie klimat, grę itd. Tymczasem piszemy, a raczej przepisujemy fragmenty z projektu i nie wiele to wnosi. Czas na prezentacje się skończył, bo to co cechuje ta grę, jaka ona będzie- to było na pierwszych stronach. Nie wykluczam tego ze nie będziemy przedstawiać TROM-a dalej, ale chce aby więcej było w tym luźnego pisania niż sztywniactwa. Tak przyznaje się do błędu, bo to ja narzucam to co idzie na bloga.
Praca nad systemem RPG nie jest usłana różami(tak wiem że to oczywiste, ale są jeszcze tacy co twierdzą, że napisaliby złożoną grę w tydzień- solo). Gdyby zamienić to na etat to jesteśmy zajęci 20h na dobę. Samo pisanie to mały pikuś, wszystko musi mieć swoje ręce i nogi- tym bardziej w Sc-Fi. Pomysły tez nie wylewają się zawsze z rękawa i trzeba czasami zmusić się do kreatywności.
Najlepiej jak pomysł sam wpada do głowy, wtedy wystarczy go rozwinąć, ubrać w słowa i dostosować do systemu. Osobiście lubię tworzyć coś poczynając od wykreowania sylwetki postaci w naszym uniwersum. Następnie wyposażam ja i wymyślam sobie jakieś sesyjne sytuacje w jakich dany bohater się znajdzie. Dzięki takiemu zabiegowi mogę wprowadzać nowe pomysłowy życie przy okazji rodzenia się nowych. Najbardziej lubię sylwetkę człowieka, który jest hybrydą jeżeli chodzi o walkę i w jednej ręce trzyma ostrze plazmowe, a w drugiej krótką broń. Wygląda trochę jak bohater gry force unleashed, ale ma dodatkowo coś do strzelania. Taka specjalność jest bardzo uniwersalna, jednak traci specjalność i jest przez to słabsza.
Jest to jeden z procesów tworzenia czegoś nowego i wierzcie mi, że to najłatwiejsza część. Często najlepszym rozwiązaniem jest po prostu sesja lub dyskusja z kimś niezwiązanym z projektem. Bardzo często potrzebujemy kogoś takiego, bo sami zatracamy obiektywizm bardzo szybko.
Kończąc tą notkę, napiszę tak- my chcemy zrobić dobrego RPG-a. Blog TROM ma Wam zarysować podstawy tego co powstanie w przyszłości. Wszelka konstruktywna krytyka jest dobra, dlatego dziękuje w Naszym imieniu za wszelkie złe(jak i dobre) opinie.













