kwi 28 2012

Coś od siebie…(o TROM-ie)

Oryginalny wpis na TROM-ie

Witam Wszystkich czytelników. Tym razem wpis, który nie będzie od Nas, a jedynie ode mnie: joozia. Stali bywalcy zapewne mnie kojarzą ze strony o Twórcach TROMa -a i wiedza tez ze zajmuje się tzw. Strona Medialna projektu. Zajmowanie się tym jest bardzo czasochłonne oraz czasami stresujące, ale lubię to. Jednak do napisania tego wpisu nie przyczyniła się ani moja rola, ani nie planowałem tego.

Na jednym z blogów znalazłem wzmiankę o Nas i właśnie to poruszyło moje szare komórki do działania. Pomyślałem sobie: „trzeba coś zmienić” i nie chodzi o wygląd bloga, a bardziej chodzi o jego formę i przekaz. Mimo później godziny(2 w nocy), obudziłem się i zobaczyłem ze coś robię nie tak. Wpisy tutaj zawsze są w pewnych ramach, sztywno napisane i zaplanowane.  Powinniśmy pisać o tym nad czym pracujemy, jak wyobrażamy sobie klimat, grę itd. Tymczasem piszemy, a raczej przepisujemy fragmenty z projektu i nie wiele to wnosi. Czas na prezentacje się skończył, bo to co cechuje ta grę, jaka ona będzie- to było na pierwszych  stronach. Nie wykluczam tego ze nie będziemy przedstawiać TROM-a dalej, ale chce aby więcej było w tym luźnego pisania niż sztywniactwa. Tak przyznaje się do błędu, bo to ja narzucam to co idzie na bloga.

Praca nad systemem RPG nie jest usłana różami(tak wiem że to oczywiste, ale są jeszcze tacy co twierdzą, że napisaliby złożoną grę w tydzień- solo). Gdyby zamienić to na etat to jesteśmy zajęci 20h na dobę. Samo pisanie to mały pikuś, wszystko musi mieć swoje ręce i nogi- tym bardziej w Sc-Fi. Pomysły tez nie wylewają się zawsze z rękawa i trzeba czasami zmusić się do kreatywności.

Najlepiej jak pomysł sam wpada do głowy, wtedy wystarczy go rozwinąć, ubrać w słowa i dostosować do systemu. Osobiście lubię tworzyć coś poczynając od wykreowania sylwetki postaci w naszym uniwersum. Następnie wyposażam ja i wymyślam sobie jakieś sesyjne sytuacje w jakich dany bohater się znajdzie. Dzięki takiemu zabiegowi mogę wprowadzać nowe pomysłowy życie przy okazji rodzenia się nowych. Najbardziej lubię sylwetkę człowieka, który jest hybrydą jeżeli chodzi o walkę i w jednej ręce trzyma ostrze plazmowe, a w drugiej krótką broń. Wygląda trochę jak bohater gry force unleashed, ale ma dodatkowo coś do strzelania. Taka specjalność jest bardzo uniwersalna, jednak traci specjalność i jest przez to słabsza.

Jest to jeden z procesów tworzenia czegoś nowego i wierzcie mi, że to najłatwiejsza część. Często najlepszym rozwiązaniem jest po prostu sesja lub dyskusja z kimś niezwiązanym z projektem. Bardzo często potrzebujemy kogoś takiego, bo sami zatracamy obiektywizm bardzo szybko.

 

Kończąc tą notkę, napiszę tak- my chcemy zrobić dobrego RPG-a. Blog TROM ma Wam zarysować podstawy tego co powstanie w przyszłości. Wszelka konstruktywna krytyka jest dobra, dlatego dziękuje w Naszym imieniu za wszelkie złe(jak i dobre) opinie.


kwi 26 2012

Max, Max, Max i inne


kwi 13 2012

Wiara czy religia?

 

Ludzie bardzo lubią szufladkować pewne pojęcia, szczególnie te wytworzone przez kulturę. Posunę się nawet do stwierdzenia, że jest to proces negatywny. W najlepszym wypadku zawęża zasób znanych słów, w najgorszym niektóre wyrażenia są scalane, mimo różnych pojęć. Prosty przykład słowa inteligencja. Dla wielu oznacza głównie: wiedzę, mądrość czasami nawet wysokość czoła. Zgodzę się, że jest to pojęcie głębokie znaczeniowo, ale nie zgodzę się, że człowiek inteligentny musi posiadać ogromną wiedzę. Inteligencja to bardziej, sprawność umysłu pod różnymi kategoriami. Mogę nie wiedzieć wiele, ale mogę mieć tak świetne kojarzenie faktów, że całkowicie nie potrzebuje tego.

Continue reading


sty 5 2012

Odcienie szarości!

Dalsza moja praca nad czarno-szaro-białymi odcieniami.


sty 5 2012

Stworzyłem coś z niczego!

Jestem pełen podziwu co mogą zrobić profesjonalne narzędzie+amator+bezmyślne bazgranie=

Tadam!

Coś!

 


gru 31 2011

Szczęśliwego Nowego Roku!


gru 24 2011

Wesołych świąt!

Życzę Wszystkim Wesołych i pogodnych świąt!


gru 20 2011

Polityka I

Nigdy nie poruszałem na moim blogu obszernego działu jakim jest polityka. Możliwe że, trochę bałem się tego tematu ze względu na dość nietolerancyjne środowisko jakim jest Nasz kraj. Jednak po przemyśleniu uważam, że każdy powinien mieć swoje zdanie wyrobione i osobiście takowe posiadam.

 

Można rzec, że jestem za polityką zdroworozsądkową, ukierunkowaną na liberałów. Uważam, że demokracja to niezłe rozwiązanie o ile obywatel naprawdę może coś zdziałać w rządzie. Chodzi tu bardziej o kontrolę publiczną. Państwo ma zapewnić człowiekowi dobry grunt, na którym może wybudować dom, założyć rodzinę i znaleźć godną pracę. Na starość, bez dodatkowego wysiłku mógłby po prostu godnie żyć. W naszym państwie jest różnie. Ustawy mające na celu polepszenie gospodarki, jeżeli wejdą w życie…to wchodzą z dużym opóźnieniem. Zbyt dużym i to mam za złe rządowi. Dodatkowo, zgadzam się z opinią, że poseł nie powinien czerpać korzyści materialnych z pełnienia służby. Zgoda, należy się pewne honorarium…ale za AKTYWNĄ pracę, czyli głosowania, praca nad projektami ustaw itp. Wydaje mi się, że dobrym byłoby gdyby dostawali pieniądze od wkładu w rząd. Co się z tym wiąże…sztuczne rozdzielenie biznesu i spraw państwowych…poseł powinien znać się na ekonomii, bankowości i ogólnie pojętym biznesie~>bo państwo to wielka firma, którą trzeba utrzymać.
Abstrahując od tego, to po co aż tylu posłów? Nie wystarczyłaby setka? Albo jeszcze mniej? To samo z urzędnikami, po co mi 100, którzy powiedzą to samo? Budżet państwa nie może karmić wszystkich…no i właśnie~>samodzielność obywatela!

 

Nie lepiej dać Nam wybór? Chcesz otrzymywać PEŁNĄ wypłatę, ale jak będziesz chory to płać z kieszeni. To samo z emeryturą, sam na Nią zbierasz. Większe pensje, mniej narzekania(bo zawsze znajdzie się ktoś…) i usamodzielniamy się. Teraz państwo prowadzi Nas za rączkę, aż do emerytury. Osobiście chciałbym mieć wybór…może się mylę, ale serio…wolałbym :~)

 

Na razie tyle…pierwsza taka notka, więc się nie rozpisuje specjalnie :~)


gru 17 2011

Wariacje z tabletem ;~)

Bawiłem się dziś tabletem Bamboo. Niby nie mam talentu i nie potrafię zbytnio malować, ale sam fakt daje dużo frajdy. Moje bazgroły:

 


gru 15 2011

Kajdany miłości?

Nie, to definitywnie nie jest wpis negatywny. Zaznaczam to, gdyż sam temat może być nieco sugestywny.
Czym więc są owe kajdany? Różnie je nazywamy: kompromis, kontrola, harmonia, tolerancja. W moim rozumieniu kajdany to pewna bariera Naszej indywidualności. Dobra to brzmi negatywnie, ale wcale nie jest! Dlaczego? Bo każdy ma swoje stare dobre nawyki, których nie widzi dopóki, ktoś mu nie pokaże. Jasne, nawyki to jeden z przykładów, mogą być nawet poglądy.

Jestem raczej daleki od stwierdzenia, że “od zawsze tak jest”, jednak jest to tutaj najbardziej adekwatne. Niemal zawsze to małe(lub duże) “coś”, będzie przeszkadzało połówce i nie ma w tym nic dziwnego, bo to całkiem pozytywny przejaw. Podam może jakiś skrajny przykład: “On- lubi konie, ona-też. Tyle że, on je lubi jeść, a ona jest pasjonatką tych zwierząt.” Jakie mają opcje? Najlepszą, moim zdaniem, jest kompromis~>czyli w tym przypadku np. on ogranicza spożycie, a ona przymyka na to oko. Jest to błahy przykład, ale całkiem możliwy! Może bardziej “poglądowy”: “Ona jest zapaloną działaczką w sprawie praw Człowieka. Chodzi na manifestacje i się udziela. On jest seryjnym mordercą-ona wie.” Beznadziejna sytuacja, ale do rozwiązania przez jeden czynnik- zmianę. Oczywiście, tutaj powinien on się zmienić, ale w innych przypadkach może być różnie.

 

Jak pisałem na początku, te kajdany nie są złe, ale bywają ciężkie. Są sprawy w których bardzo trudno się dogadać. Szczególnie jeżeli chodzi o poglądy. Wtedy jest jeszcze jedna opcja, która może niektórym sprawić nie lada problem: tolerancja. Banalnie brzmi, jednak jakby się zastanowić to naprawdę bardzo trudno o taki akt. Nie można, powiedzieć że jest to “zlewanie” czegoś, bo to raczej akceptacja ich istnienia i pogodzenia się, że tak będzie.

 

Na razie tyle jeżeli chodzi o przemyślenia z tym związane! Najwyżej będzie update :~)